Sunday, 6 December 2015

A-kulturowi.

Nie wiem, czy komentowanie absurdalnych, idiotycznych stwierdzeń ma jakiś sens, ale może jednak warto. Bo coś jest nie tak, gdy wszyscy stoją obok i przysłuchują się "mowie nienawiści", tudzież sami w niej uczestniczą. Bo przecież hasła skandowane przez nacjonalistyczne ugrupowania, jakoby 7 tys. przyjętych uchodźców/imigrantów z Bliskiego Wschodu i Bałkanów miało zagrozić naszej kulturze, naszej "polskości", pochłonąć naszą jakże "czystą", całkowicie "polską" i "oryginalną" tradycję, są czystym absurdem.
Może zacznę od tego, że nie do końca rozumiem do czego piją narodowcy. Do okresu wielkiej Polski z XVII/XVIII wieku? Do kultury sarmackiej? Nie wiem, ale jednego jestem pewna, nasza polska kultura, tradycja nie jest czysto polska. Tak jak prawdopodobnie wiele innych, może oprócz islandzkiej, która jest w miarę skutecznie odizolowana od wpływów zewnętrznych. Na ziemiach polskich w zgodzie przez wieki żyły różne kultury. Katolicka, prawosławna i żydowska, jak i później Tatarzy. Biorąc również pod uwagę fakt, że Polska była najeżdżana przez inne mocarstwa i to ile różnych kultur się przewinęło przez nasze ziemie, ciężko jest oczekiwać, że wszystkie nasze tradycje są czymś wyrośniętym dokładnie u nas. Proszę mnie nie zrozumieć źle, ja wcale nie zaprzeczam ani nie ujmuję naszemu bogatemu folklorowi (który zawiera sporo elementów jeszcze z czasów pogańskich) Ale weźmy np. kulturę sarmacką. Ot wielka szlachta, prawdziwi Polacy, bo to przecież oni mieli głównie prawa przez wiele wieków. Chociaż nadal nie wiem, z kim tak na prawdę identyfikują się obecni narodowcy, z ludem? czy ze szlachta? Patrząc na ich zachowanie i tą jakąś wielką megalomanie i sen o wielkiej Polsce, powiedziałabym, że ze szlachtą, która sama przekonana o potędze Rzeczpospolitej doprowadziła do jej upadku. Głupoty nigdy nie brakuje. 
Ale wracając do tematu. Strój szlachecki - polski? niepolski? Biorąc pod uwagę, że był mocno inspirowany modą obowiązującą na Bliskim Wschodzie, to tak marnie z tą polskością. Zakrzywiona szlachecka broń paradna też jakoś tak osmańsko wygląda. A fryzura, wąsy no też! Latem miałam przyjemność odwiedzić wystawę Ottomania. Osmański Orient w sztuce renesansu. Powinna być obowiązkowa, dla wszystkich, a w szczególności fanów nacjonalistycznych hasełek. Sama wystawa wspaniale przygotowana, dobrze zorganizowana, no i przede wszystkim niezwykle ciekawa i pouczająca. No, ale kto widział ten widział, kto nie,  no zdarza się. Powracając, nie mogę zdzierżyć tych wszystkich komentarzy, że jakoby Wschód pożre naszą kulturę, skoro ona sama w sobie zawiera elementy wschodnie!
Abstrahując już od źródeł naszej tradycji. Absurdalne jest to stwierdzenie samo w sobie, bo jak, przepraszam bardzo, 7 tys. osób o odmiennej kulturze, chociaż w części (podobno) wspólnej religii, ma narzucić swoją własną kulturę i religię ponad 38 milionowemu narodowi. W tym momencie, może powinniśmy się siebie zapytać ile jest ona warta, skoro tak mały procent "inności" stanowi dla niej śmiertelne zagrożenie. Zamiast krzyczeć precz z inna kulturą powinniśmy się otworzyć, poznać coś nowego, a jednocześnie kultywować nasze piękne zwyczaje. Tak jakby niektórzy zapomnieli gościnność jest podobno jednym z nich, na dodatek dość znanym, mylę się?
No, a co z wartościami katolickimi? Nowy rząd wieje coraz większą hipokryzją (nie żeby to była nowość, czy jedyny istniejący problem) Bo jak to tak, że Polska- katolicki kraj, nie chce przyjąć grupy uchodźców. Gdzie tu miłość do bliźniego, gdzie miłosierdzie? Gdzie cała nauka Chrystusa? Jesteśmy Katolikami, ale tylko dla Katolików Polaków.
Nadchodzi Boże Narodzenie, piękny okres w polskiej tradycji. Może to jest dobra okazja, żeby przemyśleć, gdzie jest sedno kultury, że to ludzie są za nią odpowiedzialni. Nie jest to coś co istnieje na papierze, czy jako forma materialna. Nie da się tego wziąć i tak po prostu zniszczyć. Bo kulturą i tradycją  jesteśmy my sami, to co robimy i jaki przykład dajemy innym.


No comments:

Post a Comment